--- MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ ---                                                             Polski  English
STRONA GŁÓWNA -- FORUM LF2 -- DOWNLOAD -- GALERIA -- FLMY -- USERBARY -- LF2 WIKI -- REKLAMA -- KONTAKT
 Menu
  Strona Główna
  O grze
  Postacie
  Screeny z gry
  Forum
  Szukaj
 
  SHOUTBOX

 Download
  Little Fighter (gra)
  Spolszczenie
 
  Postacie
  Mody
  Bronie
  Plansze
  Ścieżki dźwiękowe
  Dodatki
  Programy
 
  Instrukcja
 
  Dodaj plik
 
 Little Fighter Wiki
  Postacie
  Sterowanie
  Plansze
  Bronie
  Tryby gry
  Ataki i kombosy
  Komendy
  Transformacje
  Survival stage
  Kody
  Bugi w LF
  Kontorolowanie
    komendami
  Gra przez internet
 
  Dodaj tekst
 
 Galeria
  Avatary
  Sygnatury
  Userbary
  Tapety
 
  Animacje
  Komiksy
 
  Obrazy z gry
  Postacie
  Ataki
 
  Banery
  Napisy
  Buttony
 
  Dodaj grafikę
 
 Tutoriale
  Tworzenie postaci
  Własna muzyka w lf2
  Jak zrobić własny avatar
  Efekt zamrożenia i spło
    nięcia postaci
  Efekty graficzne i ataki
 
  Dodaj tekst
 
 Artykuły
  Receznja lf2
  O NTSD
  Paint.Net
 
  Dodaj artykuł
 
 Opowiadania
  Kroniki Woody
  Kroniki Freeze
  List do ojca
  Świąteczna opowieść
  Bezsilni
  Dendy
  Dziwny turniej
  Niezapowiedziany atak
 
  Dodaj opowiadanie
 
 Video
  Little Fighter Alpha
  Długa historia
  Stworzenie Firzena
 
  Poleć video
 
 Inne
  Forum należące do strony
  Spis niektórych plików do
    pobrania ze strony
  Osiągnięcia i popularność       strony
  Katalogi ze stroną
  Toplisty lf2 - ZAGŁOSUJ!
  Reklama
  Sitemap strony
  FAQ

  Kontakt

 Linki
  Forum należące do strony
  Spis niektórych plików do
    pobrania ze strony
 
  Oficjalna strona LF2
  Wikipedia LF2

NIEZAPOWIEDZIANY ATAK

Niezapowiedziany atak

Gdy wszyscy wyruszyli na Dendy'ego nagle zaczeło coś walić w sufit przez chwile była cisza... Zgasło światło to było takie jak czekanie przed burzą. Nasi bohaterowie usłyszeli wielki huk i po chwili....

 -Co jest? Coś mi tu nie gra. Kto to może być? - zapytał Dendy szeptem

 -Nie wiem, ale bądzmy lepiej cicho - odpowiedział Davis

Przez 1 minute stali w miejscu aż nagle Davis poczuł ze ktoś podchodzi. Wszyscy usłyszeli WIELKIE uderzenie. Dendy dostał w brzuch kulą, a Davis poczuł że Dandy sie złozył jak by niby nic.

-Kim jestes i czego chcesz?- Zaptał Davis

- Tu chodzi kim wy! jesteście - odpowiedział nieznajomy 

-To ty wtargnełeś na nasz teren więc my czekamy dlaczego zaatakowałes naszgo przyjaciela i czemu tu wtargnołes

 - Krzyknął Freeze -Dobrze powiem wam jestem Engard - odpowiedział

-Wiemy jak się nazywasz, ale poco tu wtargnełeś?- Zapytal sie Firen

- Po to by wam pomóc zniszczyć zło, które i tak znowu się odrodzi na nowo w innej postaci - odpowiedzial Engard

- Ty chcesz zniszczyc to zlo ... - nie do konczyl Johny

- Tak to zło które zniszczyło teraz 1/3 świata które rok temu zostało pokonane przez was,a pól roku tem przez nas - dokonczyl Engard

 - Ale wiemy że znowu może się odrodzić moze wiesz jak go zniszczyc w całości - Spytal sie Louis

 - Tak wiem, ale to zniszczy wszystko związane z Julianem nawet twojego syna Davis - rzekl

- On ma dopiero 12 lat nie będe mial tak wspanialego syna pozniej jak ten on jest wspaniały - krzyknąl Davis

-Wiem i strasznie mi przykro - powiedzial Engard

 Mijały dni i miesiące, a Firen, Freeze, Louis, Johny trenowali co dziennie by w planie zniszczenia Juliana nie bylo żadnej porazki Dendy probowal panowac nad swoimi mocami. Nagle usłyszeli wielkie huki wynoszące się z miasta polecieli to zobaczyc.

-To on tak jak i wczesniej probuje zniszczyc wszystkie miasta - rzekl Engard

-Więc musimy go jakoś powstrzymac - rzekl John

Wbiegli do miasta i zaczeli atakowac Michaela lecz nic go to nie raniło. A w tym czasie Engard uspokajał Davisa że musi nawet jak to jego syn zaatakowac całą swoja mocą lecz nie udało sie Engard poniósł w tym porażke więc poszedł pomoć przyjaciolom. Michael stal i niszczyl budynki po czasie Dandy walną całą swoją mocą ktora odepchneła Michaela. Odwrócil sie i zadal atak kula Energii od ktorej Dendy dostal i upadl (wlepil) sie w ziemie. Po czasie Engard zaatakowal Michaela ktory znowu upadł, ale już nie zadziałała kula energii na Engarda tylko musiał wezwac Groma ktory zranil ostro Engarda

-Davis pomuż nam bez ciebie nie damy rady !! - krzykneli

Lecz Davis siedział ciagle i plakal ale po chwili zdecydowal sie wstac i pomóc kolegom.

 Na poczatku zaatakowal seria kul ktore powoli odpychaly Michaela od nich. Nagle Davis wezwal cala swoja moc i walna Hadoken(zmienil nazwe) w Michaela ktory upadl prosto na ziemie nieprzytomny. Podbiegli do Michaela wszyscy.

-Więc teraz zastanow sie Davis czy na prawde chcesz to zrobic? - zapytal sie Engard z wspolczuciem

- Tak. Nie mam wyboru nie dam zniszczyć świata przez Juliana. Wole poswiecic zycie mojego syna(zalal sie placzem) niz miec na sumieniu miliony ludzi - rzekl Davis

- Więc masz ten eliksir wlej mu go do buzi - powiedzial Engard

Davis wziąl fiolke i wlal mu zawartosc do buzi. Po chwili Michael sie obudzil i wywolal wielki wybuch co wszystkich odrzucilo . Po wybuchu juz nie wstal John i Freeze

-Co jest?? Przecież dalem mu fiolke - krzyknal Davis

- Nie wiem co sie dzieje - odrzekl Engard

- Ahahaha myślicie że mnie można tak szybko zniszczyć ?? - Smiejac zapytal sie Michael

- Nigdy mnie calkowicie nie zniszczycie !! - powiedzial Julian

- Ja zawsze będe moja moc jest coraz "wieksza"

- Ciebie można jakoś zniszczyc kazdy ma slaby punkt - powiedzial Engard -Ale ja nie mam. Jestem niepokonany i wy o tym wiecie. Będe niszczył wioski, miasta i w tym zniszcze waszych najblizszych, a ja już zaczelem od Syna Davisa Hahhaahaah- powiedzial smiejac sie Michael

 Nagle zaatakowal wielkimi kulami unaszacymi sie w niebo i spadajac jak Meteoryty Wtem przedziurawilo panczerz Louisa i trafilo go w serce po czym nie wstal. Nagle Engarda oswiecilo -Uzyjmy calej naszej mocy i polaczmy ją !! - krzyknal Engard

-Dendy szybko chodz do nas 

Davis, Engard i Dendy zlaczyli moc i wywolali swoje najsilniejsze zaklecia Trafili w Michaela ktory upadl na zimie nie ruszajac sie i nie oddychajac.

 -Przykro mi Davis trzeba go bylo poswiecic - rzekl Engard

-AHAHAHA - smieje sie Michael

-Jestem nie pokonany - rzekl Lecz nagle cos zaswiecilo na brzuchu Michaela. To było siwatlo ktore rozdrapywalo sie.

-Co sie dzieje? ja nie chce nieeeeeeeeeeeeeeee - mowiac znikal powoli

- Wkoncu pokonalismy go, ale czy on sie odrodzi? - zapytal Firen na ktore nie bylo odpowiedzi

Po chwili kleknal Davis i zaczal plakac.

 -Ja nigdy nie bede mial takiego syna - powiedzial Davis

-On byl moim skarbem a Julian tak sobie wtargnal i zabral mi moje życie

 -Ten swiat jest nie sprawiedliwy każdy to wie - powiedział Engard

- Jak ty byś sie czul gdyby twoj syn zostal zniszczony wktorego dawales tak duzo milosci i obiecywales sobie że nigdy go nie stracisz

-Naprawde ci wspolczuje Davis - powiedzial z przykroscia Engard

-Ja tylko chcialem z nim pobyc jeszcze wspanialych chwil, a on mi go odebral

-Ale Davis ... Życie toczy sie dalej nie mozna sie zalamywac bo do konca zycia bedziesz zyl w tej samotnosci - Powiedzial Dendy

Nagle wstal Davis i poszedl w kierunku slonca wszyscy przy zyciu patrzyli sie jak Davis odchodzi i pochwili nie bylo go widac. Czy moglby sie Davis pogodzic z faktem ze stracil syna?

Jak dla mnie NeoFirena bym musial dlugo zastanawiać czy zyc po utracie skarbu :/ . Nawet jako autor tego

[Źródło: LFeblog]
statystyka | Copyright © by Błażej Katarzyński / NightMare 2008 | All rights reserved | Kontakt | Aktualny PageRank strony littlefighter2.yoyo.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO